Drogowa akcja policyjna: pokaż swoje papiery :)

Awatar użytkownika
Redakcja
Posty: 3239
Rejestracja: 16-10-2006, 23:03
Lokalizacja: stąd i zowąd

Drogowa akcja policyjna: pokaż swoje papiery :)

Nieprzeczytany post autor: Redakcja »

Użytkownicy dróg Wielkiego Księstwa zapewne zdążyli się już zorientować, iż luksemburska policja jest do swojej pracy nastawiona zazwyczaj zadaniowo. Oznacza to tyle, iż dany tydzień (a czasem nawet miesiąc) stoi pod znakiem/hasłem/mottem jakiejś konkretnej akcji i kontrole policyjne skupiają się przede wszystkim na eksplorowaniu tego konkretnie czynnika. Tradycyjnie w miesiącach poźnojesiennych jest to akcja kontrolowania prawidłowego oświetlenia samochodu, a jeśli dochodzi do tego mroźna aura – posiadania na stanie pojazdu opon zimowych. Tradycyjnie na wiosnę policja rzuca rękawicę motocyklistom. Oprócz tych stałych elementów luksemburskiej agendy policyjnej, zdarzają się akcje specjalne – okresowe kontrolowanie trzeźwości kierowców, nasilone kontrole prędkości, itp.

Co mamy obecnie w menu? Właśnie trwa akcja sprawdzania, czy kierowcy wożą ze sobą na pokładzie komplet dokumentów uprawniających do poruszania się po luksemburskich drogach. A trzeba wiedzieć, iż jest to całkiem pokaźny plik. Żeby uniknąć niespodzianek i przykrych rozczarowań przy kontroli, pragniemy Wam przypomnieć, iż wsiadając do samochodu powinniście się upewnić, czy macie ze sobą:[blist]ważne prawo jazdy (uwaga! wszystkie luksemburskie prawa jazdy mają określony termin ważności – warto mieć świadomość, kiedy upływa on dla posiadanego przez nas prawka!);
dowód rejestracyjny pojazdu (wystarczy, jeśli mamy jego część "szarą"; część żółta jest wyłącznie potrzebna przy sprzedaży samochodu i/lub jego przerejestrowaniu, względnie wyrejestrowaniu);
dokument stwierdzający ważne badanie techniczne (w Luksemburgu jest to osobny dokument, a nie tak jak do niedawna w Polsce – pieczątka w dowodzie rejestracyjnym. Jego wożenie ze sobą jest obowiązkowe!);
certyfikat homologacji, a więc wystawione przez Ministerstwo Transportu zaświadczenie, iż pojazd spełnia wymogi obowiązujące w Wielkim Księstwie Luksemburga, ergo – może być dopuszczony do ruchu drogowego w tym kraju;
aktualną tzw. vignette fiscale, a więc dokument stwierdzający opłacenie podatku drogowego za bieżący okres użytkowania pojazdu. Kiedyś ten dokument musiał znajdować się w widocznym miejscu, np. przyklejony na szybie; od kilku lat wystarczy, jeśli mamy go ze sobą i możemy w dowolnej chwili okazać policji do kontroli;
oraz tzw. zieloną kartę – dokument potwierdzający zawarcie z jedną z firm ubezpieczeniowych umowy na ubezpieczenie OC samochodu (dziękujemy przy okazji czytelnikowi zzz za przypomnienie o braku tego dokumentu na liście obowiązkowych "papierów").[/blist]Należy też pamiętać, iż jeśli na wycieczkę wybraliśmy się z przyczepą, musimy posiadać ze sobą wszystkie dokumenty tej przyczepy (jej dowód rejestracyjny, certyfikat homologacji, oraz winietę podatku drogowego). Proponujemy ponadto między bajki włożyć twierdzenia, iż można się poruszać po Luksemburgu bez dowolnego z powyższych dokumentów, jeśli jest się rezydentem Luksemburga, bo tutejsza policja ma od tego komputery, żeby sprawdzić, czy ktoś ma prawo jazdy, względnie czy jego pojazd ma ważny przegląd techniczny. Jeśli przypadkiem zapomnieliśmy ze sobą "prawka", to zdani jesteśmy na łaskę lub niełaskę kontrolującego nas policjanta. Jeśli będzie on w dobrym nastroju, to teoretycznie może się skończyć na pouczeniu. Jeśli jednak trafimy na jego zły dzień (a w końcu policjant też człowiek i humory ma), to skończyć się to może mandatem w wys. 74 euro (w najlepszym dla nas układzie) lub tym i jeszcze dodatkowo odholowaniem pojazdu na parking policyjny na nasz koszt i koniecznością powrotu do domu komunikacją miejską. To samo dotyczyć może sytuacji "niemania" dowolnego innego dokumentu z listy wyżej wymienionych.

I jeszcze na koniec anegdota na temat policyjnych tzw. "akcji tematycznych". Nasz człowiek wyjeżdżając kiedyś z ul. Josy Welter w Walferdange (mała osiedlowa uliczka, jednak, jak większość takich w Luksemburgu, równorzędnie skrzyżowana z ul. Kościelną), został "zaatakowany" przez nadjeżdżający tąż Kościelną z lewej strony pojazd. Kierowca owego pojazdu, nie robiąc sobie nic z zasady ustąpienia pierwszeństwa pojazdom nadjeżdżającym z prawej strony na skrzyżowaniach dróg równorzędnych, po prostu śmignął tuż przed nosem zdezorientowanego człowieka naszej redakcji. Tak się akurat złożyło, iż kilka metrów dalej stał groźny policjant z wymierzonym w kierunku zdarzenia radarem, niechybnie więc musiał widzieć całe zajście, jednak pirata drogowego przepuścił bez żadnych obiekcji. Czy to z ciekawości czy z poczucia sprawiedliwości, poszkodowany człowiek naszej redakcji zatrzymał się przy kontrolującym prędkość policjancie i zapytał – "czy nie widział pan, co się przed chwilą stało? Przecież ten kierowca, który przejechał tu przed chwilą wymusił na mnie pierwszeństwo!" Jaka była odpowiedź policjanta? Zdziwi Was to czy nie – odpowiedź była zaskakująco prosta i równie szczera: "Nic nie wiem, nic nie widziałem. Ja tu dziś jestem od mierzenia prędkości"...
Załączniki
Papiery-Samochodowe.jpg
Ostatnio zmieniony 01-01-1970, 01:00 przez Redakcja, łącznie zmieniany 1 raz.
~~~~~
Redakcja

zzz
Posty: 382
Rejestracja: 15-11-2011, 10:21
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany post autor: zzz »

Dodam jeszcze, że powinno się też wozić ze sobą potwierdzenie zawarcia umowy ubezpieczenia OC.
Redakcja pisze:certyfikat homologacji, a więc wystawione przez Ministerstwo Transportu zaświadczenie, iż pojazd spełnia wymogi obowiązujące w Wielkim Księstwie Luksemburga
A czy to możliwe, że czegoś takiego nie posiadam i nigdy nie posiadałem? Auto wprowadziło się do Lux razem ze mną. Nie przypominam sobie, żebym przy okazji przejestrowywania otrzymał taki dokument.

Jeśli chodzi o "zadaniowość" policji, to mogę tylko potwierdzić. W Belval, niedaleko Rockhal, jest duży plac oznaczony jako "strefa ruchu pieszych". Niestety, często przy okazji koncertów służy on jako darmowy parking. To nic, że w centrum handlowym jest parking podziemny, gdzie za pierwsze 3 godziny nie płaci się nic - ludzie wolą parkować w strefie ruchu pieszych. Ale do rzeczy - kilka samochodów zostało zaparkowanych na wyjeździe (zapewne nieświadomie) i zablokowały wszystkie samochody stojące na placu. Policja została wezwana, aby umożliwić wyjazd. Niedługo po przybyciu policji znalazł się jeden z właścicieli samochodów i usunął go z przejazdu. Policja tymczasem nie wystawiła mandatu żadnemu z kilkudziesięciu samochodów zaparkowanych w strefie pieszych.

Dla odmiany, kilka dni wcześniej to samo miejsce odwiedzili pracownicy urzędu miasta i ochoczo wystawili wszystkim rachunki za parkowanie w wysokości 45€.
Ostatnio zmieniony 13-06-2013, 14:29 przez zzz, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
bamaza42
Posty: 4487
Rejestracja: 26-09-2006, 15:57
Lokalizacja: Gdansk/Luxembourg

Nieprzeczytany post autor: bamaza42 »

Pytanie - dowod ubezpieczenia samochodu (kiedys w PL nazywane "zielona karta", od jego koloru) nie jest w Luksemburgu na liscie dokumentow obowiazkowo posiadanych przy sobie przez kierowce?

MaWi
Posty: 3731
Rejestracja: 18-09-2006, 16:41

Nieprzeczytany post autor: MaWi »

bamaza42 pisze:Pytanie - dowod ubezpieczenia samochodu (kiedys w PL nazywane "zielona karta", od jego koloru) nie jest w Luksemburgu na liscie dokumentow obowiazkowo posiadanych przy sobie przez kierowce?
cos mi sie zdaje, ze na to pytanie padla juz odpowiedz 3 minuty wczesniej.

Awatar użytkownika
bamaza42
Posty: 4487
Rejestracja: 26-09-2006, 15:57
Lokalizacja: Gdansk/Luxembourg

Nieprzeczytany post autor: bamaza42 »

MaWi pisze:cos mi sie zdaje, ze na to pytanie padla juz odpowiedz 3 minuty wczesniej.
OK, najwyrazniej w trakcie pisania mojego zapytania.... Odwolywalam sie do pierwszego tu posta - i jak pisalam, posta zzz nie bylo widac jeszcze. Ot, wirtualna "przepychanka" postow ;)

gabrjel
Posty: 1716
Rejestracja: 10-01-2008, 11:22
Lokalizacja: profil nieaktywny

Nieprzeczytany post autor: gabrjel »

Droga Redakcjo,

Po moich przepychankach i zapytaniach do MT.public.lu prawo stanowi tak:
- posiadając prawo jazdy Luksemburskie - NIE MUSIMY JE POSIADAĆ ZE SOBĄ,
- posiadając prawo jazdy zagraniczne (wzór EU) NIE KONIECZNIE MUSIMY JE POSIADAĆ ZE SOBĄ JEŚLI
->zarejestrowaliśmy je
->ewentualnie wymieniliśmy je- koszt 12€
http://www.guichet.public.lu/citoyens/f ... index.html

Co do homologacji - POTRZEBA JE TYLKO MIEĆ w czasie przeglądu w SNCT jeśli od ostatniej kontroli technicznej zostały dokonane zmiany w konstrukcji samochodu (np dołożenie haku, albo zmiana profilu opon). Certyfikat taki może być już w SNCT - ale od urzędnika zależy "czy będzie chciał go znaleźć"

Generalnie potrzeba mieć:
- dowód rejestracyjny - część szarą (Częśc I);
- ubezpieczenie/zielona karta;
- winietka - i/lub potwierdzenie jej opłacenia (czasami pierwsze wysłanie winietki zajmuje 2-3 miesiące);
- przegląd techniczny;

- kamizelkę żółtą;
- trójkąt ostrzegawczy;
- apteczkę z rękawiczkami, bandażem, nożyczkami;

Inną rzeczą jest iż Luksemburska policja działa na podbudowie strachu. I większości czasu to działa. Jednakże swoje prawa trzeba znać i być świadomym iż policja nie może wszystkiego. By później nie dać się wkręcić (jak z przerejestrowywaniem samochodu vide Maciek, nie mam linka do forum z przeprosinami).
Na koniec przytoczę komentarz policjanta - kiedy inny kierowca chciał wymusić na mnie stłuczkę - a kamera w aucie wszystko zarejestrowała:
"JA: Czy ten kierowca może kłamać ?
PO: Tak, może, ale w sądzie już nie może"
"Bądź uroczy dla swoich wrogów, nic ich bardziej nie złości."

MaWi
Posty: 3731
Rejestracja: 18-09-2006, 16:41

Nieprzeczytany post autor: MaWi »

Drogi Gabrjelu, a czy bylbys tak mily i znalazl podstawe prawna w postaci odpowiedniego paragrafu Code de la route, ktorym to paragrafem bedzie mozna sie podeprzec w dyskursie z policja o braku prawa jazdy i braku obowiazku jego wozenia ze soba, jak zajdzie taka okolicznosc?

Bo – zgadzajac sie w 100% z tym, co napisales powyzej – tutejsza policja niestety z juz na starcie bierze kierowcow na strach, a jeszcze bardziej na nieznajomosc przepisow. Bo i kto bedzie dyskutowal z policjantem, ktory mowi, ze wie co mowi i ze ma racje, podczas gdy ow ktos na poparcie swojego stanowiska ma wylacznie zdrowy rozsadek i niestety zadnych cytatow z w/w Kodeksu o ruchu drogowym? Co (i w jaki sposob) mozesz udowodnic policjantowi, ktory po prostu mowi ci, ze jest tak i siak i to jest jego racja i jedyna sluszna racja?...

Podam przyklad z zycia (ktory chyba juz kiedys opisywalem na tym forum). Zostalem kiedys (oj, dawno to bylo... chyba z 8 lat temu) zatrzymany na ulicy Gen. Pattona w Luksemburgu przez tzw. "radarowcow". Bylo dokladnie tak, ze oni "wyhaczyli" jadacego przede mna SUVa; wyskoczyli z zarosli (a dokladnie zza przystanku autobusowego) i dawaj zatrzymywac ten samochod. Samochod zwolnil, bo zatrzymany do kontroli, no, to ja biore sie do jego wyprzedzania. A tu policjant robi drugi sus i zatrzymuje takze mnie. Zatrzymany dowiaduje sie, ze jechalem za szybko. Pytam sie bezczelnie, skad on o tym wie, bo przeciez jechalem za innym, znacznie wiekszym samochodem, wiec wg praw fizyki nie mial mozliwosci namierzyc mnie radarem laserowym. On mi na to, ze maja teraz takie nowoczesne urzadzenia, ktore potrafia i takie cuda. Ja mu na to, zeby pokazal mi moj wynik na tym jego radarze. On na to – ze nie musi. Ja pytam – dlaczego nie musi? On – ze w Luksemburgu spoleczenstwo ma zaufanie do policji a policja nie klamie. Dlatego tez nie musi sie przed obywatelem legitymowac z tego czy ma racje czy nie. Innymi slowy – policja ma zawsze racje... Zapienil mnie tym do bolu... Co z tego, kiedy nie potrafilem przytoczyc mu z pamieci zadnych paragrafow, ktore zmuszalyby go do udowodnienia niezbicie, iz dokonalem takiego a takiego wykroczenia drogowego. Poczulem sie troche jak w tym kawale o ruskiej kontroli drogowej. Stojacy przy drodze patrol ruskiej milicji zatrzymuje kierowce. Funkcjonariusz oswiadcza, ze kierowca otrzyma mandat za przekroczenie predkosci. Kierowca pyta, skad milicjant wie, ze kierowca przekroczyl, skoro nawet nie ma radaru. Na co milicjant wola swojego pomocnika, Wanie i mowi do niego – Wania, jak kierowca jechal? "Kierowca jechal ziuuuu!" A jak powinien jechac? "Powinien jechac pyr-pyr-pyr".

No i kto ma racje?

W Luksemburgu policja ma zawsze racje. Niestety czesto tego prawa naduzywa. Dlatego, gabrjelu – pytam raz jeszcze – jaki przepis potwierdza to, co napisales powyzej? Jesli taki znajdziesz, wydrukuje go sobie i bede wozil w samochodzie zamiast prawa jazdy. Obiecuje.

zzz
Posty: 382
Rejestracja: 15-11-2011, 10:21
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany post autor: zzz »

A czy kierowca ma prawo (tak jak w PL) do odmowy przyjęcia mandatu? Innymi słowy czy ma prawo nie zgodzić się z opinią policji i żądać udowodnienia tego przed sądem?

I ponawiam jeszcze pytanie: jeśli przejestrowałem samochód przywieziony z PL, czy poiwnienem i gdzie mogę uzyskać certyfikat homologacji?

MaWi
Posty: 3731
Rejestracja: 18-09-2006, 16:41

Nieprzeczytany post autor: MaWi »

zzz pisze:I ponawiam jeszcze pytanie: jeśli przejestrowałem samochód przywieziony z PL, czy poiwnienem i gdzie mogę uzyskać certyfikat homologacji?
Na to pytanie nie odpowiem, bo nie mialem sam nigdy takich doswiadczen. Mialem natomiast inne. Podczas jednej z rutynowych kontroli tu w Luksemburgu, samochodu, ktory kupilem tu w Luksemburgu i ktory byl w zwiazku z tym od poczatku zarejestrowany tu w Luksemburgu, policjant zażądał ode mnie okazania takiego certyfikatu homologacji. Okazalem, bo mialem, poza tym nawet gdybym nie chcial okazac pewnie musialbym policjantowi udowodnic, ze nie ma prawa mnie o cos takiego pytac. Tylko co podac jako wykladnie prawna takiej mojej odmowy? Bo obawiam sie, ze powolanie sie na fakt, ze gabrjel na polska.lu napisal, ze nie musze wozic ze soba tego certyfikatu moze luksemburskiemu policjantowi nie wystarczyc... <bezradny>

gabrjel
Posty: 1716
Rejestracja: 10-01-2008, 11:22
Lokalizacja: profil nieaktywny

Nieprzeczytany post autor: gabrjel »

No dobrze zgadza sie
to tutaj kilka linkow do poczytania
http://europa.eu/youreurope/citizens/ve ... dex_en.htm
http://europa.eu/youreurope/citizens/tr ... dex_en.htm

Postaram sie takze poszukac odpowiednich paragrafow ktore wskazal solvit.
"Bądź uroczy dla swoich wrogów, nic ich bardziej nie złości."

zzz
Posty: 382
Rejestracja: 15-11-2011, 10:21
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany post autor: zzz »

A się rozmyśliłem... post do skasowania

marek89
Posty: 2
Rejestracja: 18-06-2014, 22:18
Lokalizacja: Polska

Nieprzeczytany post autor: marek89 »

Witam
Kupiłem ze 3 lata temu motocykl z Luksemburga i dostałem tylko szary dowód osobisty i jako ze nie przebywałem w Pl przez ten czas chciałem teraz zarejestrować motocykl w pl i pojawił sie problem gdyż w urzędzie stwierdzono ze to nie jest oryginalny dowód rejestracyjny i ze niema tej drugiej części i pytanie co teraz z robić by zarejestrować moto w pl ?

Odpowiedz